Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

Klub Kajakowy Diabliscie-k


Idź do treści

Menu główne:


2016 - ŁEBO-MIX edycja 2

Spływy kajakowe > Spływy 2016 roku



ŁEBO-MIX 2016
edycja druga ...

ZA NAMI !!


W dniach 11-16 lipca 2016 roku Nasza załoga w mocno okrojonym składzie udała się na coroczne letnie zgrupowanie kajakowe!

W tym roku spływ ten miał się odbyć w górach w ramach Projektu WW II (Poprad Plus), jednakże ze względu na niską frekwencję (odpadli BOB i Kotek) formułę spływu trzeba było zmienić. Po wstępnych konsultacjach wybór padł na górskie rzeki północy: Słupię, Łupawę i Radunię.

W poniedziałek 11 lipca pojechaliśmy więc do Sulęczyna, by tam po wcześniejszym rozbiciu biwaku na polu namiotowym Kajlandia rozpocząć nasze zgrupowanie pięknym zjazdem słynną Rynną Sulęczyńską!

Pierwszy dzień po przepłynięciu 4,22 km rzeki Słupii zakończyliśmy zabawami na skoczni
w Kajlandii oraz wieczorkiem ... powitalnym!

Dzień drugi zapowiadał się długi ... przed nami ponad 29 km rzeki. Po zjedzeniu śniadanka i rozstawieniu samochodów ruszyliśmy w trasę!

Słupia i załoga nie zawiedli! 29,63 km rzeki dostarczyły mnóstwa wrażeń a załoga ochoczo i dziarsko wiosłowała do późnych godzin popołudniowych do mety tego odcinka - stanicy w Gołębiej Górze. Wieczorem ... musieliśmy się nieco wzmocnić po tym długim ale satysfakcjonującym dniu na wodzie!

Dzień trzeci przywitał nas pięknym słoneczkiem! Niestety, przyszedł czas pożegnać się z Kajlandią i Słupią. Po śniadaniu spakowaliśmy obozowisko oraz nasze graty i pojechaliśmy do niewielkiej wioski Łupawy - naszej bazy wypadowej na rzekę o tej samej nazwie.

Po rozlokowaniu się w Starym Młynie w Łupawie udaliśmy się do Flisowa aby tam rozpocząć naszą przygodę z rzeka Łupawą! Tego dnia przepłyneliśmy 9,12 km.

Po powrocie do naszej łupawskiej bazy zamówiliśmy dla każdego prawdziwy domowy obiad! Porcje - a szczególnie wielkość schabowego mile nas zaskoczyły.
Zaskoczeniem (równie miłym) była wizyta Maćka! Posiedzieliśmy, pogadaliśmy, pośpiewaliśmy ... no i oczywiście musieliśmy się przy tych wyczerpujących czynnościach lekko wzmacniać. Niestety idylla nie trwała długo... wieczorem sie koszmarnie rozpadało. W deszczu więc zwinęliśmy nasz namiotowy majdan i przenieśliśmy się pod dach. Resztę wieczoru i nocy spędziliśmy we Młynie.

Dzień czwarty zaczął się nieszczególnie. Od rana koszmarnie padało. Po przeanalizowaniu prognoz meteo postanowiliśmy się wstrzelić w "okno pogodowe" ok. godziny 11-12 i ruszyć na zaplanowaną trasę. Jak się łatwo domyśleć ... tzw. okno pogodowe musieliśmy przeoczyć! Lało cały dzień. Pomimo tego udało się zrobić choć część zaplanowanej trasy. Tego dnia Dotarliśmy do elektrowni w Łebieniu pokonując 15,25 km.

Piąty dzień przyniósł oczekiwaną zmianę pogody. Znów wyjrzało słoneczko! Spakowaliśmy swoje graty i zgodnie z wieczornymi ustaleniami wprowadzaliśmy w życie drobną zmianę w planie naszego spływu. Za sugestią Jacka postanowiliśmy włączyć do planu rzekę Łebę, która po ostatnich dwóch dniach deszczu podobno przybrała na sile. Żal było nie skorzystać. Żegnani przez naszą Gospodynię ruszyliśmy do Miłoszewa. Jak się okazało ... rzeka przerosła nasze najśmielsze oczekiwania.

Nasze pływanie po Łebie uwiecznił Jacek na poniższym filmie.

Po niecodziennych przygodach ruszyliśmy na nocleg do Ostrzyc by tam po ostatnim noclego następnego dnia zacząć zaplanowany fragment rzeki Raduni. Rzeka piekna ... ale nic nie mogło przebić wrażeń z przepłyniętej poprzedniego dnia Łeby.

Letnie zgrupowanie kajakowe zakończone! Wrażenia? Niezapomniane. Choć pogoda płatała figle i temperatury nie zawsze wskazywały, że to środek lata, to wybrane rzeki nie zawiodły naszych oczekiwań. Słupia i Łupawa niosły wartko przez kamienie, sztuczne progi, drzewa dostarczając dużo frajdy i zadowolenia. Łeba była ... ciekawa, trudna i bardzo niebezpieczna! Radunia uspokoiła po przeżyciach na Łebie. Humory jak zwykle dopisały wszystkim. A osiągniete wyniki?


Prezes - 93,87 km
BlueMan - 77,47
Fretka - 71,67

Również w klasyfikacji projektu GOK nastapiły zmiany. Arek sukcesywnie nadrabia zaległości i zbliżył się do 50%. Na liście pojawili się nowi gracze ... Kotek i Iza. Żal i smutek, że nie wszyscy wzięli udział w zgrupowaniu ale tak czasami bywa.


Do zobaczenia za rok!

w tym miejscu niedługo pojawi się wklejka kajakowa za spływ.

Poniżej film ze spływu.


Powrót do treści | Wróć do menu głównego