Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

Klub Kajakowy Diabliscie-k


Idź do treści

Menu główne:


2016 - WEL

Spływy kajakowe > Spływy 2016 roku

RAJD PO WELU !!

W dniach 6 -8 maja połynęliśmy rzeką WEL.

Spływ odbył się na trasie Cibórz - Chełsty - Lorki (razem 33,25 km).


Wyruszyliśmy tradycyjnie już dzień wcześniej, czyli 6 maja aby zacząć imprezę od tradycyjnego ogniska powitalnego i małej integracji. Rola sprawozdawcy, reportera i kronikarza przypadła w udziale mi - Prezesowi. W spływie wzięli udział:




oraz po raz pierwszy - gość specjalny ... IZA.

Impreza integracyjna udała się - jak zwykle! Dokumantacją zdjęciową ogniska zajął się Arek.


Początek spływu we wsi CIBÓRZ.

Popas w Lidzbarku.

Przenoska i popas przez elektrownię w Kurojadach. Krakersy Arka były super!!

Na trasie spływu ... za elektrownią KUROJADY.

Drugi nocleg ... duża polana pod lasem po prawej stronie nad rzeką, 2,5 km za wsią i młynem w Chełstach. W oddali widać już było tablice Rezerwatu PIEKIEŁKO !

Pogoda dopisała. Mogliśmy spokojnie posiedzieć przy ognisku. Niestety tego dnia opuściła nas Iza.


Dzień trzeci czas zacząć .... leniwie, bez pośpiechu.

Dzień trzeci zaczął się Rezerwatem PIEKIEŁKO! Niesamowita sprawa .... jak napisał ktoś pisząc opis rzeki WEL:

"... jesteśmy na skraju rezerwatu "Piekiełko", poziom adrenaliny wzrasta, brzegi dzikie, urwiste, wysokie. Zaczyna się przełomowy odcinek rzeki, typowo górski (kanion leśny), o spadku dochodzącym do 4,l%o i silnym prądzie dochodzącym do 5 km/godz. Bystrza na głazach morenowych, prąd się wzmaga, liczne przeszkody w postaci drzew, nie zawsze dobrze widocznych ze względu na zakręty nurtu. Płynąć należy bardzo uważnie, mniej wprawni mogą mieć kłopoty. Skala trudności zmienna w zależności od stanu wody. Po niespełna 1,5 km rzeka się uspokaja, bystrza znikają, przełom mamy za sobą, emocje opadają."


A Mnie Prezesowi ... pozostało tylko dosuszyć się po niespodziewanej kabinie!

Spływ zakończyliśmy zaraz za młynem w LORKACH.

Spływ Welem ... co tu dużo pisać - udał się. Dopisała ekipa i humory - choć zabrakło Bob-a. Pogoda była super. Wybrany odcinek na 2-dniowy spływ był strzałem w dziesiątkę. Uniknęliśmy wielu przenosek z górnego odcinka rzeki, wielu jezior, pewnie i miejsc gdzie dla kajaków zabrakło by wody ( patrz spływ z 2008 roku). Rzeka była ciekawa a przeszkody niezbyt uciążliwe. Dziwi tylko decyzja Komisji Turystyki Kajakowej PTTK o zakonczeniu odcinka kwalifikowanego do GOK w Lidzbarku! W mojej opinii (i pewnie nie tylko mojej) fragment rzeki od Chełst do końca Rezerwatu PIEKIEŁKO jest na tej rzece najtrudniejszy i najbardziej wymagający.

Cieszą natomiast decyzje lokalnych i wojewódzkich władz o możliwości pływania przez Welski Park Krajobrazowy z Rezerwatem PIEKEŁKO jako "wisienką na czubku tego tortu"! Dlaczego nie może tak być gdzie indziej: w Jarze Raduni, na Pasłęce czy Łynie?

Do zobaczenia na kolejnym kajakowym szlaku!


Film ze spływu. Zapraszam do obejrzenia tej mini wideo relacji z tej imprezy!

TUTAJ niedługo będzie do pobrania wklejka do KTK za spływ. (cierpliwości)


Opis rzeki WEL tutaj.
(zawiera zaktualizowany opis rzeki po tym spływie)


Powrót do treści | Wróć do menu głównego