Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

Klub Kajakowy Diabliscie-k


Idź do treści

Menu główne:


2016 - WEL 2 i RADUNIA 2

Spływy kajakowe > Spływy 2016 roku


Witajcie ponownie na ...WELU !

W dniach 14-15 sierpnia część naszej ekipy powróciła na WEL.
I znowu rola kronikarza przypadła Arkowi...


Arek: Jako że w projekt GOK nie został definitywnie zakończony ;) "swieżaki " mają możliwość nadrabiania cyferek do tabelki ;) . Z tą myslą rzuciłem hasło powrotu na Wel.

Pomimo usilnych prób i zabiegów "proza życia" sprawiła ze skład wyprawy nie przekroczył magicznej liczby trzech osób.

Na starcie zameldowali sie : BoB, Fretka i ja :)


Wystartowaliśmy 14 sierpnia .Spotkanie grupy ustawiliśmy w Morągu pod domem Prezesa. BoB z Fretką dojechali z Malborka i Elbląga, ja z Miłakowa. Powitanie ,usciski..przecież dawno sie nie widzieliśmy :)...a juz Roberta.. to z 1000 lat ! Głównym powodem wyboru tego miejsca była chęć zobaczenia łezki tesknoty na obliczu Prezesa gdy bedziemy wyruszać na spływ, drugim mniej ważnym : musieliśmy zabrać kajak Roberta z piotrowego garażu ;)



Po gorącym powitaniu ładujemy kajaki i sprzet na dwa auta i ruszamy do Cibórza. Tam szybka instalacja w zaprzyjaźnionej agroturystyce państwa Kamińskich i już mogliśmy przejsc do częsci integracyjnej :) . Tradycyjnie wszystkie wymagane elementy typu ognisko,wspólne spiewanie i błotne opowiesci zrealizowalismy w 150%.


Poniedziałkowy poranek pojawił sie bardzo szybko ;)... lekkie sniadanko , orzeźwiający prysznic i ekipa gotowa na podbój Wel-u.

Rozstawiamy samochody i około godziny 10 schodzimy na wode nieopodal miejscowosci Tuczki poniżej starego młynu wodnego. Pogoda dopisuje, humory również :) W zwartym szyku połykamy kolejne meandry rzeki :) Stan wody wysoki...poznikały bystrza pod mostami..żadnych akcji z przeciąganiem kajaków ...płyniemy. Część trasy to jeziora..pierwsze jezioro Tarczyńskie robimy pod mocny wiatr..wysokie fale nie pozwalają na odpoczynek...haha szczególnie w takiej "mydelniczce" jak moja :) . Drugie :jez. Grądy robimy juz z wiatrem, dużo łatwiej. Przy ujsciu rzeki z jeziora robimy popasik...coś gorącego,kawa...humory dopisują pomimo ołowianych chmur goniących nas i ostrzeżeń Prezesa o zamykającym sie oknie pogodowym ;). Płyniemy dalej.

I juz pojawia sie most kolejowy linii Działdowo - Brodnica.. I uwaga! jedyne bystrze na na tym odcinku przy takim stanie wody :) Oczywiscie niektórzy nie mogą sobie odmówić przyjemnosci zabawy w nurcie ;) Płyniemy dalej. W końcu Wel przyspiesza...pojawiają sie drzewa w nurcie...to nieodzowny znak ze zbliżamy sie Ciborza gdzie przy zabudowaniach starego młyna kończymy spływ.


I niestety to juz koniec naszej krótkiej wyprawy. Zrobiliśmy ok.23 km. Niesamowicie sympatyczny dzień w gronie przyjaciół :)

Pora wracać do swiata...i oczywiscie pora planować kolejny kajakarski wypad :)




Przepłynięty odcinek Wel-u: Ruda-młyn - Stary młyn Cibórz ok. 23km


W dniach 9-11 września FRETKA i BLUEMAN
wybrali się ponownie na kolejny mini-spływ po Raduni.



Powrót do treści | Wróć do menu głównego